Matka z Camden
poniedziałek Lipiec 24th 2017

Kategorie

Treści własne

Archiwa

Matka zupełnie już dorosła..

Tyle się u nas wydarzyło… Zapomniałam o tym miejscu tak po prostu. Teraz przeniosłam swoje notatki gdzie indziej, bo tak zdecydował los. 7 sierpnia 2014 urodziłam martwą córeczkę. Daliśmy jej na imię Ella. Chyba od tego momentu zyskałam inną świadomość. Przestałam przejmować się pierdołami, zawracać sobie głowę rzeczami, które nie mają znaczenia. Przestałam się wstydzić, czaić, robić rzeczy, których robić nie lubię, a nie muszę robić. Przestałam tracić czas na ludzi, którzy nie przynoszą mi radości, z drugiej jednak strony zaczęłam chyba bardziej doceniać przyjaciół.

Ten rok zabrał nam dziecko, pracę, obdarł ze wszystkiego. Dalej jestem matką z Camden, ale już nie taką samą. Teraz jestem matką walczącą, nieustępliwą. Nie chowam już głowy w piasek. Wręcz przeciwnie, trzymam ją wysoko podniesioną i otwarcie mówię o wszystkim. Niesamowite, że musiałam stracić dziecko żeby pozbyć się barier i blokad, żeby w pewnym sensie stać się wolnym, świadomym człowiekiem.

Tak, jestem matką, której umarło dziecko. Tak, da się z tym żyć, ale jest to już zupełnie inne życie. Daję się ponieść fali – tak trochę poetyco.

Komentuj